Czy jakość parabanków uległa poprawie na przestrzeni ostatnich lat?

Sektor pozabankowy od kilkunastu lat rywalizuje z bankowością detaliczną. Niestety parabanki jeszcze kilka lat temu nie miały zbyt wielu pozytywnych opinii wśród klientów. Czy sytuacja sektora pozabankowego się zmienia, czy warto zaufać takim podmiotom, np. przy zaciąganiu chwilówek i nieco większych kredytów gotówkowych?

Ocena wiarygodności pożyczkodawcy to podstawa

Na rozwój parabanków duży wpływ ma internet, a przede wszystkim wymiana opinii dotychczasowych pożyczkobiorców. Dochodzi do tego wgląd do bezpłatnych porównywarek kredytów i do tanich usług prawniczych. Normy prawne również zmieniają się na korzyść przeciętnego kredytobiorcy. Obecnie nieuczciwa umowa nie jest w stanie praktycznie całkowicie zrujnować gospodarstwa domowego. Odszkodowania, ubieganie się o prawa przed sądami, usuwanie nieuczciwych parabanków przez skargi klientów, większe skupienie na branży Komisji Nadzoru Finansowego to tylko niektóre z najważniejszych zalet. Obecnie parabanki to całkiem uczciwe udoskonalenie budżetu domowego, chociaż zasada ograniczonego zaufania w dalszym ciągu obowiązuje. Gdybyś miał wątpliwości dotyczące konkretnej instytucji zwróć uwagę na listę ostrzeżeń, którą publikuje cyklicznie Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Większość parabanków przeniosło się do internetu. Kredyty gotówkowe bez BIK, chwilówki na kilka tygodni, pożyczki krótkoterminowe bez prowizji to najważniejsze propozycje sektora pozabankowego. Tak naprawdę wiarygodność parabanku zależy od właściciela. Każdy parabank to prywatny biznes. Nie ma tutaj nadzoru odgórnego. To dla wielu klientów i wada i zaleta jednocześnie. Poprzez brak nadzoru parabanki charakteryzują się po prostu większą elastycznością. Firmy pożyczkowe (parabanki) angażują w obsługę klienta własne środki. Można zatem zrozumieć chęć uzyskania solidnego zwrotu – oprocentowania w zamian za podejmowanie podobnej niepewności ekonomicznej.

Nierzetelny klient i sytuacja parabanków też ma znaczenie

Parabanki obsługują najczęściej specyficzną grupę ryzykownych klientów. Niektórzy kredytobiorcy po prostu nie potrafią zrozumieć konsekwencji braku spłaty odsetek w terminie, opóźniają spłaty, nie podchodzą uczciwie do firm pożyczkowych. Pewnego rodzaju niechęć do parabanków pochodzi też od mało etycznych klientów. Raporty branżowe potwierdzają, że uczciwe parabanki pracują nad wewnętrznymi kodeksami etycznymi, a także nad poprawą warunków edukacji klientów. Nikt bowiem nie chce, aby klient podpisywał umowę, której nie rozumie. W takim przypadku negatywne konsekwencje przychodzą nie tylko na kredytobiorcę, ale też na instytucję.

xd5nnr czwartek, 12 styczeń 2017 - 2:55 pm | | Domyślne